Siedzisz w fotelu obżarty do bólu
I jednej tylko myśli nie możesz znieść
Tyle jeszcze jedzenia leży na stole
A ty nie możesz już nic więcej zjeść
Z namaszczeniem robisz zakupy
Stosy jedzenia lądują w koszyku
Nie myślisz wtedy o takim drobiazgu
Że połowa tego znajdzie się w śmietniku
To niezupełnie jest tak, jak ci się wydaje
Ja nie chcę cię przekonać do tego, co czuję
Twój styl życia nie jest moim ulubionym
A mój nie jest pewnie tym, co tobie pasuje
Nie chcę być mądralą, który wie lepiej
Nie chcę dawać nikomu żadnych lekcji
Ale tego jestem pewien i tego się trzymam
Każdemu przyda się odrobina refleksji
Twój tłusty wzrok przecina powietrze
Ruchy potwierdzają stan posiadania
To są twoje ciężko zdobyte pieniądze
I nikt nie powstrzyma głodu pożerania
Codziennie z głodu na całej Ziemi
Umierają tysiące ludzi
Lecz tych, którzy mają pełne brzuchy
Zupełnie to nie obchodzi!
Lyrics provided by LRCLIB