Uh, moje drugie imię to jest Awangarda (uh, what)
Dzisiaj nie artysta, dzisiaj raczej wariat (świr!)
Wszystko, co mi wyślesz, to jest dla mnie mandat (yeah)
Wszystko, co mi wyślesz, to i tak nie sprawdzam (yeah)
Latam, na tym gównie mów mi, mówi mi Batman
Latam po tym gównie, dziś jest silna czakra (yeah)
Uważaj gdzie chodzisz, możesz wpaść do bagna
Ona całkiem ładna, całkiem zgrabna, ale całkiem (straszna)
Dłubię w tym jak w aucie, moje studio warsztat (skrr)
Przyjąłem sam tłoki, kaszlę, to nie astma (nie)
Chcesz się ze mną ścigać? lepiej dzwoń do AXA
Wiesz, że to się zgadza, to jest prawda i to mamy w aktach
Jestem złym człowiekiem, odjebała palma
Z grzechów nie wybroni mnie adwokat diabła
Oni chcą staroci, proszą "mеnu, barman" (no way)
Oto moja Mazda, biało-żółto-czarna
Chcę, byś widząc mnie, myślał o Da Vincim
Słyszysz mój śpiew, ale niе czaisz tej kminki
To ja mam orzech, a ty masz łupinki
To ja mam chory łeb, ale złoty pinky
To gówno płynie tak jak Missisipi
Twoja wizja - kropla wody, moja to Pacyfik
Jaka substancja dzisiaj go zasyfi? (hm?)
To stary-młody W, dodać narkotyki
Z restauracji najlepsze składniki (best quality)
To gówno jest explicit, to nie Myszka Miki (nah)
Nic się nie zmienia - dalej jesteś nikim
Nic się nie zmieniło - ja na plecach dalej mam krucyfiks
Chcę, byś widząc mnie, myślał o tym wszystkim
A nie tylko moje zyski (yeah, yeah)
Chcę, byś widząc mnie, myślał o tym wszystkim
Widział tylko moje dyski CD
A nie kurwa robisz Print Screen (yeah, yeah)
A nie kurwa jesteś wścibski (yeah, yeah)
Chowam kwit swój, w walizki
Skacz pod, skacz, skacz pod moje piski
Skacz pod moje, skacz pod moje
Lyrics provided by LRCLIB