wstaję rano jak w misję w trybie przetrwania
kazali mi mówić wyraźniej żebyś to lepiej przetwarzał
staram się mówić wyraźniej żebyś to lepiej przetwarzał
dzisiaj to widzę wyraźniej, że tam się nic nie zgadza
w poniedziałek idę na L4, oby im hajs się zgadzał
poznasz ten chory styl, kupisz ten chory styl
poznałem chory styl, poznałem chory styl
nie leję wody w tym
nie leję wody w tym
nie wkładam głowy w pył, nie wkładam głowy w piach
poznasz ten chory styl, kupisz ten chory styl
brakuje mi ta barów tlenu jak w Himalajach
korzystam - para, buch
korzystam - para, dym
mam prośbę, przyjdź do mnie po dym
po prostu, przyjdź do mnie dym
kiedy odwiedzam SOR?
kiedy mam film urwany
ale kino nad ranem, kino nad ranem
przyjechałem w jednym bucie
drugi gdzieś podziałem
ale kino nad ranem, ale kino nad ranem, ale kino nad ranem
znowu odpalam dysk
znowu odpalam dysk
znowu odpalam dysk jakby w znak dolara
leży tu sterta plików, muszę je wszystkie skalać
teraz to już tera syfu, muszę to wszystko nadać
kopię to wgłąb jak ryl, odpalam to w noc jak synth
chce wlecieć na jakiś syf, pudelek lub plejada
od wystawy do wystawy
Lyrics provided by LRCLIB